W imieniu Grupy Krajobrazowej ZTF informuję, że dotarliśmy tym razem w Tatry.
Dolina Pięciu Stawów Polskich należy do najpiękniejszych zakamarków w Tatrach Polskich, o czym mogliśmy się przekonać podczas pleneru fotograficznego.
Najwyżej położone schronisko bo aż na wysokości 1671 m.n.p.m, z tarasu którego możemy podziwiać widok na Szpiglasowy Wierch, Liptowskie Mury, Wielką i Małą Kotelnicę i zobaczyć ich odbicie w Wielkim Stawie Polskim. Jest to najgłębsze i najdłuższe jezioro w Tatrach.
Staw jest głęboki na przeszło 80 metrów i długi prawie na kilometr! W Polsce, znajdziemy tylko dwa głębsze jeziora – Hańcza oraz Drawsko.
Z ciekawostek… Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów jest jednym z dwóch schronisk w Polsce do którego nie można dojechać samochodem
Kto zgadnie, które jest to drugie ? Już tam kiedyś byliśmy…
Druga ciekawostka …nieopodal schroniska, nad brzegiem Małego Stawu, znajduje się najstarszy szałas tatrzański, który był już wzmiankowany w XVII wieku.
No ale od początku
Po całonocnej podróży, Tatry przywitały nas „taką se” pogodą…poranny chłód, czuć było w powietrzu deszcz ale i słonko gdzieś tam było Pogoda jakaś była.
Lekko zmęczeni ale i podekscytowani tym co nas czeka ruszyliśmy na szlak i nie wiedzieliśmy jeszcze, że najczęściej zadawanym pytaniem będzie ..”daleko jeszcze „?
Naszą wyprawę do Doliny Pięciu Stawów zaczynamy na parkingu na Palenicy Białczańskiej. Jest wczesny poranek i nie jest jeszcze tłumnie, mijamy zaprzęgi z końmi i po ok. 45 min. schodzimy z drogi wiodącej nad Morskie Oko.
Teraz Doliną Roztoki ciągle pod górkę, mijamy Wodogrzmoty Mickiewicza, przemykamy obok wodospadu Siklawa i docieramy nad brzeg Wielkiego Stawu Polskiego mijając Mały Staw Polski.
Tu i ówdzie leży jeszcze śnieg, zaczyna padać deszcz ale i tak jest cudnie
Później był i grad i słonko, był jeleń, kozice i świstaki i też było cudnie…
Mógłbym pisać i opisywać jeszcze długo, ale by nie zanudzać…. zapraszam do obejrzenia zdjęć z pleneru w Tatrach
Arek Siuda
